Smaller Default Larger

 W sali grupy Jeżyków  zostały puste półki. Od tej pory dzieci miały same organizować sobie przestrzeń w sali według własnego pomysłu. Przedszkolaki od razu wzięły się do pracy.

Do ich dyspozycji były zgromadzone wcześniej pudła kartonowe, klej, nakrętki, butelki, nieograniczone ilości taśmy klejącej, ścinki materiałów czyli wszystko to, co przeciętny człowiek uważa za bezużyteczne. Dzieci miały mnóstwo pomysłów i nie trzeba im było podpowiadać, co mogą zrobić. W sali zrobiła się niesamowita cisza. Każde dziecko było bez przerwy czymś zajęte. Dzieci podchodziły do zgromadzonych materiałów, brały co im było potrzebne i tworzyły. Czasami prosiły o pomoc w przyklejeniu czegoś, przytrzymaniu. Nauczycielki nie zaobserwowały dziecka, które nie wiedziałoby, co robić. Powstawały pierwsze roboty z pudełek, lalki z rolek po papierze toaletowym, statki kosmiczne, traktory.  Dzieci były tak zaangażowane w tworzenie zabawek, że na ten jeden dzień zupełnie zapomniały o zabawkach z sali.